W drodze do szkoły, do pracy i po zakupy. Na ulicach, przy szkołach czy na stacji kolejowej
- w wielu miejscach w Zielonce można było dzisiaj upolować małe co nieco. Powodem słodkiego zamieszania w naszym mieście jest tłusty czwartek - najsłodszy dzień w roku, w którym można bezkarnie zajadać się słodkościami i nie liczyć kalorii.
Jak co roku tłustoczwartkową klasykę, czyli świeże pączki z lukrem i nadzieniem różanym,serwował mieszkańcom naszego miasta Burmistrz Kamil Michał Iwandowski wraz z Zarządem Miasta i Radnymi. 
Dzisiejszy dzień był jednak nie tylko okazją do słodkich uniesień, ale przede wszystkim - do spotkań i wymiany zdań. Uśmiechy, życzliwe słowa oraz bezpośredni kontakt z mieszkańcami sprzyjały także krótkim rozmowom o bieżących sprawach miasta.
Ciekawostki o tłustym czwartku
Tłusty czwartek jest świętem ruchomym – jego data zależy od terminu Wielkanocy. Wypada zawsze w ostatni czwartek przed Wielkim Postem. 
Dawniej dzień ten nazywano zapustami lub mięsopustem, ponieważ spożywano wówczas tłuste potrawy, zwłaszcza mięsa. W czasie Wielkiego Postu rezygnowano z takich dań.
Pączki zaczęto jeść w tłusty czwartek około XVII wieku. Początkowo były znane głównie w miastach, a dopiero około 200 lat później rozpowszechniły się na wsi.
Co ciekawe, dawne pączki były znane przede wszystkim w wersji wytrawnej.Przygotowywano je z ciasta chlebowego i nadziewano słoniną, boczkiem lub mięsem. W zamożniejszych domach smażono je na smalcu, w uboższych pieczono na blasze. Dopiero w XVI wieku zaczęto posypywać je cukrem.
Wszystkim mieszkańcom Zielonki dziękujemy za dzisiejsze spotkania i rozmowy. Życzymy Państwu smacznego czwartku.
























